Rafael Araujo: Potrafimy grać w siatkówkę [WYWIAD]


Rafael Araujo, najlepiej punktujący MKS-u (16,9 pkt na mecz) wierzy, że kryzys jego zespołu zostanie zażegnany w sobotnim spotkaniu z BBTS-em Bielsko-Biała. - Przede wszystkim musimy udowodnić sobie i naszym kibicom, że potrafimy grać w siatkówkę. Stać nas na to - zaznaczył Brazylijczyk.


To będzie bardzo ważny mecz dla obu drużyn, które przed sezonem miały znacznie większy apetyt na wygrywanie. Co się dzieje z Waszą grą?


Rafael Araujo: - Na pewno many znacznie większy potencjał i możliwości, niż wskazuje na to miejsce w tabeli. Bardzo się staramy, ale nie wszystko nam wychodzi. Nie gramy źle, jednak brakuje często koncentracji, tracimy punkty seriami. Bywały takie mecze, że prowadziliśmy wyraźnie i przegrywaliśmy nie tylko sety, ale i cale spotkania. Ostatnio przegraliśmy w Kielcach, ale nie uważam, że byliśmy gorsi. To się jednak zmieni, uważam że przełamanie nastąpi już w sobotę.


To samo myślą z pewnością gracze BBTS-u, którzy jeszcze nie zaznali smaku zwycięstwa w bieżącym sezonie PlusLigi. Jak oceniasz kolejnego rywala?


- Mimo, że BBTS zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, to jednak nie jest to łatwy rywal. Ma swoje problemy, my swoje. Grają ciekawą siatkówkę, ale nie wygrywają. My ostatnio mieliśmy wpadkę w Kielcach i koniecznie musimy się zrehabilitować, udowodnić sobie i naszym kibicom, że potrafimy grać w siatkówkę. Stać nas na to. BBTS, w porównaniu do poprzedniego sezonu, ma całkowicie nowy skład, kilku naprawdę ciekawych zawodników. 


Tuż przed startem ligi sparowaliście w Sosnowcu z drużyną z Bielska-Białej. Wówczas wygraliście w czterech setach, jak będzie tym razem?


-  Przekonujące zwycięstwo przyjąłbym teraz z zadowoleniem, niezależnie od tego, czy byłoby to 3:0, czy 3:1. Dla nas najważniejsze są trzy punkty i w sobotę musimy je zdobyć za wszelką cenę.


Mimo, że oba zespoły znajdują się w dolnej częsci tabeli, to zapowiada się ciekawy spektakl siatkarski.


- Na pewno, poziom gry obu drużyn jest podobny, ale uważam, że mimo wszystko umiejętnościami przewyższamy BBTS. Wygramy z nimi i od tego meczu będzie coraz lepiej. W zespole jest mobilizacja i koncentracja, po przegranej Kielcach długo rozmawialiśmy ze sobą i trenerem. On w nas wierzy, a my wierzymy w swoje umiejętności. Pozostaje nam udowodnić to na parkiecie.