Porażka w kolorze... miedzi [SPRAWOZDANIE]


Fot. Wojtek Borkowski / FOTOBORKOWSCY


MKS Będzin uległ w czterech setach Cuprum Lubin, prezentując dobrą siatkówkę tylko przez dwie partie. „Miedziowi” nie należą do ulubionych rywali będzinian, którzy w historii PlusLigi wygrali z nimi tylko raz.


Asy Araujo...


Będzinianie nie dali rady wygrać siódmego spotkania w tym sezonie PlusLigi, mimo że mieli kapitalny początek. Pierwszy set ekipa Stelio DeRocco miała pod kontrolą właściwie od pierwszej do ostatniej piłki. Kluczowy moment nastąpił w połowie inauguracyjnej partii, gdy na zagrywce stanął Rafael Araujo. Dwa asy serwisowe Brazylijczyka spowodowały, że będzinianie wyszli na prowadzenie 16:12, kompletnie zaskakując mających problemy niemal w każdym elemencie sztuki siatkarskiej „Miedziowych”. Araujo do swoich mocnych serwisów dołożył cztery skuteczne ataki, co miało swoją wymowę… Atakujący MKS-u nie był osamotniony w zdobywaniu punktów, wtórował mu Marcin Waliński, który sprytnym atakiem zakończył pierwszą odsłonę.


TABELA PLUSLIGI - KLIKNIJ TUTAJ 


Lubinianie w początkowym okresie nie mieli w swoich szeregach tak skutecznego zawodnika jak Araujo, ich as atutowy Łukasz Kaczmarek miał kilka pomyłek w ważnych momentach. Z kolei rekonwalescent Robert Taht odnotował fatalny początek, ale później Estończyk się rozkręcił, więc Michał Masny dość często kierował do niego piłki, widząc w nim prawdziwego lidera.


Zmiana scenariusza


W drugim secie mieliśmy zdecydowanie odmienny scenariusz, w który wpisywała się dużo lepsza gra Cuprum. „Miedziowi” zaczęli od kilku punktowejprzewagi, którą systematycznie powiększali. Gdy w pojedynku środkowych Dawid Gunia zablokował Mateusza Kowalskiego, goście wysforowali się na 19:15. Za chwilę Gunia zdobył kolejny punkt po ataku z przechodzącej piłki i wydawało się, że jest już po herbacie. Dwa serwisy nie do obrony Araujo (swojego asa dorzucił też Waliński) wlały nadzieję w serca będzińskich zawodników, jednak rywale nie dali sobie wydrzeć tej partii. Odnotujmy przy okazji, że wspomniany Kowalski potrafił się zrewanżować rywalowi z drugiej strony siatki i… jedną ręką zablokował w innej akcji Gunię.


Demonstracja siły


Trzeci set to była demonstracja siły ze strony graczy z Lubina, którzy niemal zdemolowali będzinian, uciekając w pewnym momencie na 21:18. Takiej straty nie sposób odrobić, więc Stelio DeRocco dał odpocząć kilku podstawowym graczom, wprowadzając w ich miejsce m.in. Łukasza Kozuba czy też Rafała Farynę. Z kolei Zlatan Jordanow już wcześniej zameldował się na parkiecie zmieniając Jana Klobucara. Mocna zagrywka Cuprum, z przyjęciem której nie radzili sobie gospodarze to tylko jeden z wielu problemów miejscowej  drużyny.


„Miedziowi” poczuli krew po wysokim zwycięstwie w trzeciej partii i w następnej również dominowali od początku do końca. W połowie czwartego seta prowadzili już 14:7 i tylko cud mógł uratować gospodarzy. W ich szeregach brakowało kogoś, kto porwałby swoimi indywidualnymi akcjami drużynę, zdobywał seryjnie punkty. Nic dziwnego, że będzinianie w kiepskich nastrojach opuszczali parkiet. Okazją do rehabilitacji będzie dla nich piątkowy, wyjazdowy mecz w Radomiu. - Przegraliśmy, ale nie poddajemy się! - mówił po spotkaniu Stelio DeRocco, trener MKS-u.


STATYSTYKI Z MECZU - KLIKNIJ TUTAJ


Po szesnastu kolejkach będzinianie zajmują trzynaste miejsce w tabeli (15 pkt). Cuprum jest siódme (25).


MKS Będzin – Cuprum Lubin 1:3  (25:20, 23:25, 11:25, 19:25)

MKS: Seif (1), Waliński (19), Kowalski (8), Araujo (23), Klobucar (5), Grzechnik (7), Potera (libero) oraz Peszko, Jordanow (2), Kozub, Faryna (1).

Trener: Stelio DeRocco

Cuprum: Masny (4), Pupart (6), Gunia (15), Kaczmarek (14), Taht (18), Hain (9), Kryś (libero) oraz Patucha, Gorzkiewicz, Makoś (libero)

Trener: Patrick Duflos

MVP: Gunia (Cuprum)

Sędziowali: Jacek Broński (Poznań) i Agnieszka Michlic (Bydgoszcz).

Widzów: 1316.


Przebieg meczu:

I set: 5:4, 10:9, 15:12, 20:15, 25:20

II set: 4:5, 8:10, 12:15, 15:20, 23:25

III set: 2:5, 8:15, 6:10, 8:20, 11:25

IV set: 0:5, 4:10, 8:15, 13:20, 19:25.


​​​​​​​